Jak to się zaczęło
W 2014 roku Marek Kowalski, po piętnastu latach pracy jako inżynier dźwięku w warszawskich studiach nagraniowych, doznał zawodowego wypalenia. Paradoksalnie, człowiek całe życie pracujący z dźwiękiem zaczął desperacko szukać ciszy.
Przez kilka miesięcy przemierzał Polskę w poszukiwaniu miejsc, gdzie mógłby naprawdę odpocząć. Okazało się to trudniejsze niż przypuszczał. Popularne kurorty były zatłoczone i hałaśliwe. Nawet pozornie odludne miejsca często znajdowały się w pobliżu ruchliwych dróg lub były sąsiadami głośnych gospodarstw.
Z notatek z tych podróży powstała pierwsza lista miejsc — zaledwie osiem lokalizacji, które spełniały jego wyśrubowane kryteria akustyczne. Kiedy podzielił się tą listą z przyjaciółmi, spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Okazało się, że nie tylko on szukał ucieczki od miejskiego zgiełku.